> Uzytkownik "Flyer" napisal w wiadomosci
>
> > Ale w sumie dobrze, ze zrobili to powstanie - zadnych celow militarnych
> > i politycznych nie osiagneli, ale radykalnie doprowadzili do
> > zmniejszenia liczby mieszkancow miasta i umozliwili jego przebudowe
> > dzieki obruceniu go w pyl.
> Dobrze, ze nie powiedziales, ze to powstancy obrocili miasto w pyl...
> Taki relatywizm w nakladaniu odpowiedzialnosci - kto i co.
> Sa silne tezy, ze gdyby nie Niemcy, to Rosjanie by zrownali Wawe
> z ziemia. Tak jak to zrobili z Gdanskiem. Tu byloby pewnie nawet gorzej.
> Wiec co ?
Jezeli chcesz gdybac, to raczej Rosjanie nie zrownaliby W-wy z ziemia,
skoro 1 sierpnia rozpoczeli budowanie przyczolku magnuszewskiego, czyli
nie mieli w planach bezposredniej ofensywy na W-we, ktora bylaby dla
nich ciezka do zdobycia, straciliby duzo ludzi i uzbrojenia, a przede
wszystkim nie byliby w stanie ocenic sil przeciwnika stacjonujacych w
miescie.
A co do Gdanska - nie dziwie sie temu, ze Rosjanie zdecydowali sie na
ofensywe "wprost" - okrazenie miasta nic by bowiem nie zalatwialo, skoro
ucieczke lub dosylanie zaopatrzenia Niemcy mogli zapewnic miastu droga
morska.
Pozdrawiam
Flyer
--
gg: 9708346; jabber:fl...@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
vonBraun; :
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Flyer wrote:
> > Jest "Jakosc" i "jakosc". Odnoszac sie do podworka, ktore znam, czyli do
> > srodowiska robotnikow - znam [powiedzmy] dwa typy reakcji na sytuacje
> > dysonansowe:
> > - "bezrozumna-emocjonalna" - czyli "Zydzi, kurwa, chuje, nalezy sie,
> > musi ... ", ktora prowadzi albo do eskalacji konfliktu albo do
> > stwierdzenia "uwaga, wariat";
> > - rozumna-spokojna - kiedy osoba, ktorej sie cos nie podoba mowi co jej
> > sie nie podoba, poslugujac sie rzeczowymi i nieagresywnymi argumentami;
> > Zareczam Ci, ze stosowanie strategii pkt. 1 prowadzi albo do utwardzenia
> > sie postawy "przeciwnika", albo do chwilowego wycofania sie
> > "przeciwnika" z jakiegos pomyslu lub tylko z rozmowy o nim [;>], ale z
> > czasem pomysl wraca.
> > 56 na Wegrzech, 70 w Czechach nie doprowadzily do upadku komuny w tych
> > krajach. Dlaczego 56, 68, 70, 76 i 80 w Polsce mialyby doprowadzic do
> > upadku komuny w Polsce? Gdybys popatrzyl na historie polskich Powstan
> > pod zaborem rosyjskim, to zobaczylbys dwie rzeczy:
> > - zadne z powstan nie przynioslo Polakom korzysci - przewaznie po
> > powstaniu zaborca dokrecal srube, zabieral prawa i autonomie;
> > - zadne z powstan nie wplynelo dodatnio na utrwalenie "polskosci" lub
> > nie przeciwdzialalo jej utracie. Gdyby tak bylo, to Polacy z Galicji,
> > Malopolski i Wielkopolski byliby mniej "polscy" niz Polacy z zaboru
> > rosyjskiego;
> > Rozumiem, ze osoby zaangazowane w rozne formy oporu chcialyby widziec
> > sens swojego dzialania, ale niestety tak juz jest, ze nie kazde
> > dzialanie przynosi skutek i nie zawsze jest on pozytywny.
> > Pozdrawiam
> > Flyer
> Chodzi mi o podtrzymywanie tradycji oporu. Choc trudno mi zgadnac z
> jaka "swiadomoscia narodowa" sie utozsamiasz, to jednak gdyby
> zapytac reprezentatywna probke naszych obywateli o temat "walki o
> Polskie" prawdopodobnie wiekszosc wymienila by powstania, a malo kto
> "prace u podstaw" - byc moze takze i Ty.
Oczywiscie - bo tak jest skonstruowany program szkolny - "od powstania
do powstania". Czyli pytanie nie tyle by testowalo moja "swiadomosc
narodowa", co program szkolny. ;>
> A dokrecanie sruby po
> powstaniach? Przez to czulismy sie jeszcze bardziej zniewoleni i
> jeszcze bardziej nienawidzilismy zaborcow.
Trzebaby spytac "statystycznego" przechodnia w tamtych czasach, czy byl
bardziej zniewolony. Ja czytajac Prusa jakos tego zniewolenia nie
odczuwalem. Coraz bardziej zniewolona byla grupa "wywrotowcow".
> Jestem z pokolenia, ktore probowalo "Polskie" uczynic wolna. Choc
> moj wklad byl zaden, to wiem, ze decyzje o zaangazowaniu sie we
> wszelkie dzialania opozycyjne, wiele osob podejmowalo wlasnie
> odwolujac sie do tej tradycji. Bez zapotrzebowania spolecznego na
> wolnosc - a zapotrzebowanie to tworzyla tradycja wlasnie "WALKI"
> bylibysmy tam gdzie niedawno Bialorus - czyli powaznie
> zastanawialibysmy sie dzis czy odlaczyc sie od Rosji czy nie, zas w
> szkole jezykiem rownorzednym do polskiego bylby rosyjski, bo
> mozliwe, ze nie wykorzystalibysmy dwudziestolecia miedzywojennego na
> wychowanie patriotycznej inteligencji aby tradycje ta pociagnela
> dalej.
Heh, myslalem, ze znajde jakis kontrprzyklad kraju, w ktorym nie bylo
"tradycji Walki, nawet wzialem sobie za przyklad Portugalie z jej
"rewolucja goxdzikow", ale ... jak siegnac wstecz w historie Portugalii,
to co jakis czas wystepowaly "rewolucje". Mozed wiec inaczej, skoro
"tradycja Walki" jest tak cenna - znajdx kraj, ktory w swojej historii
nie ma walk wewnetrznych. Podejrzewam, ze byloby to trudne, wiec stawiam
teze, ze "tradycja walki" nie ma jakiegoklwiek znaczenia - czy jest, czy
jej nie ma, jak bedzie potrzewba ludzie i tak zaczna walczyc. Tylko ze
tam, gdzie nie bedzie tradycji walki, zaczna walczyc w obliczu realnego
zagrozenia.
Pozdrawiam
Flyer
--
gg: 9708346; jabber:fl...@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
> Flyer wrote:
> > Oczywiscie - bo tak jest skonstruowany program szkolny - "od powstania
> > do powstania". Czyli pytanie nie tyle by testowalo moja "swiadomosc
> > narodowa", co program szkolny. ;>
> A dlaczego tak skonstruowano program szkolny? ;->
A bo ja wiem? Licza, ze znow bedziemy z kims walczyc? ;>
> > Trzebaby spytac "statystycznego" przechodnia w tamtych czasach,
> > czy byl bardziej zniewolony. Ja czytajac Prusa jakos tego
> > zniewolenia nie odczuwalem. Coraz bardziej zniewolona byla grupa
> > "wywrotowcow".
> Ja tam czytalem tez inne rzeczy ;->
> Szkoda, ze Prus nie opisal jak byl wieziony przez ruskich za udzial
> w powstaniu - jak myslisz - zapewne uznal to za nieistotny epizod w
> swoim zyciu do ktorego nie ma sensu wracac w tworczosci? :-)
> Przeciez bez problemu by mu to wydali i jeszcze dali nagrode. ;-))
No fakt, zapomnialem o cenzurze. Ale w sumie nie o to mi chodzilo z tym
"dostawaniem po garbie" [chyba tak sie wyrazilem]. Polska zaraz po
rozbiorach miala wzglednie duza autonomie i wraz z kazdym kolejnym
powstaniem ja tracila oraz Rosjanie intensyfikowali rusycazje
spoleczenstwa.
> Pamietasz o zakazanych ksiazkach trzymanych w ukryciu?
> Tylko w Galicji mozna bylo "co nieco wydawac". Choc nie bylo tam
> komu czytac.
A tego akurat w szkole nie przerabialem. ;>
> > Heh, myslalem, ze znajde jakis kontrprzyklad kraju, w ktorym nie
> > bylo "tradycji Walki, nawet wzialem sobie za przyklad Portugalie z
> > jej "rewolucja goxdzikow", ale ... jak siegnac wstecz w historie
> > Portugalii, to co jakis czas wystepowaly "rewolucje". Mozed wiec
> > inaczej, skoro "tradycja Walki" jest tak cenna - znajdx kraj,
> > ktory w swojej historii nie ma walk wewnetrznych.
> Traktujesz powstania polskie tak jak walki wewnetrzne??? No tak
> okazuje sie ze jestes Rosjaninem - ot wydalo sie skad ten watek!!!
> ;-))
Hmmm - traktuje sierpien'80 tak jak walke wewnetrzna. Od tego tematu
wyszlismy. Zreszta nawet w czasach powstan Polacy walczyli przeciw
Polakom.
> > Podejrzewam, ze byloby to trudne, wiec stawiam teze, ze "tradycja
> > walki" nie ma jakiegoklwiek znaczenia - czy jest, czy jej nie ma,
> > jak bedzie potrzewba ludzie i tak zaczna walczyc. Tylko ze tam,
> > gdzie nie bedzie tradycji walki, zaczna walczyc w obliczu realnego
> > zagrozenia.
> To wex tylko Slowian, aby charakter narodowy sie z grubsza zgadzal i
> zastanow sie sie dlaczego Ukraincy uniezaleznili sie od Moskwy a
> Bialorusini nie.
Jakos ten przyklad mi sie nie widzi. Na Bialorusi sa organizacji
przeciwne Lukaszence, demonstruja, wydaja. Jezeli nie bylo podobnej
sytuacji do pomaranczowej rewolucji to raczej ze wzgledu na slabszy
rozwoj swiadomosci narodowej [kultury, jezyka, sztuki], do ktorej
niszczenia przed II WS przyczynili sie rowniez Polacy. Natomiast
"tradycja walki" zupelnie Bialorusi nie jest potrzebna, zeby walczyc.
Pozdrawiam
Flyer
--
gg: 9708346; jabber:fl...@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Ikselka; :
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Dnia Sun, 05 Oct 2008
20:39:29 +0200, Flyer napisal(a):
> > vonBraun; :
> >> Flyer wrote:
> >> > Oczywiscie - bo tak jest skonstruowany program szkolny - "od powstania
> >> > do powstania". Czyli pytanie nie tyle by testowalo moja "swiadomosc
> >> > narodowa", co program szkolny. ;>
> >> A dlaczego tak skonstruowano program szkolny? ;->
> > A bo ja wiem? Licza, ze znow bedziemy z kims walczyc? ;>
> A Ty liczysz, ze NIE bedziemy?
> To se popatrz na wschod.
> Zreszta bardziej prawdopodobny nawet, niz zachod.
No ba, z polnocy i poludnia tez Nas atakowali. Nic tylko zbudowac sobie
schron i sie w nim zamknac. ;>
Pozdrawiam wojennie
Flyer
--
gg: 9708346; jabber:fl...@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
Ikselka; :
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Dnia Sun, 5 Oct 2008
20:42:48 +0200, Ikselka napisal(a):
> > Dnia Sun, 05 Oct 2008 20:39:29 +0200, Flyer napisal(a):
> >> vonBraun; :
> >>> Flyer wrote:
> >>> > Oczywiscie - bo tak jest skonstruowany program szkolny - "od
powstania
> >>> > do powstania". Czyli pytanie nie tyle by testowalo moja "swiadomosc
> >>> > narodowa", co program szkolny. ;>
> >>> A dlaczego tak skonstruowano program szkolny? ;->
> >> A bo ja wiem? Licza, ze znow bedziemy z kims walczyc? ;>
> > A Ty liczysz, ze NIE bedziemy?
> > To se popatrz na wschod.
> > Zreszta bardziej prawdopodobny nawet, niz zachod.
> No i przypomnij sobie, Fly, bajke o trzech swinkach...
Niestety czas niezdobytych twierdz skonczyl byl sie w 1939 r. - nie ma
takiej twierdzy, takiego przygotowania na wojne, ktorego nie daloby sie
pokonac. Wexmy urocza bombke termojadrowa odpalona w atmosferze, ktora
wywola zwarcia w urzadzeniach elektronicznych - i 26
najnowoczesniejszych mysliwcow z USiech mozna przerobic na zlom metali
kolorowych. ;>
Pozdrawiam
Flyer
--
gg: 9708346; jabber:fl...@jabster.pl
http://www.flyer36.republika.pl/
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum