Pedro wrote:
> Nie mogles sie powstrzymac od odpowiedzi?
Trzeba bylo sprobowac samemu, LOL, LOL, LOL!
> Mysle, ze najbardziej boli cie to, ze jestes taki sam jak ci ktorym tak
> uragasz.
Pomarzyc dobra rzecz :)
> Twoje podejscie jest nie mniej fanatyczne niz inkwizytorow sredniowiecznych,
> linia argumentacji tez im dorownujesz.
:)
> W tolerancji pogladow Radio Maryja to pikus - przy tobie.
:)
> Miales wizje siebie w ekskluzywnej furze mahajany posrod motlochu
> katolickiego, a tu przychodzi katol (ja) i pokazuje ci (cytatami nauczycieli
> buddyjskich), ze to twoja wyobraznia.
Chyba cos ci sie pozajaczkowalo, jezeli myslisz, ze mi cos moglbys pokazac.
Powiedz Karolowi z vaticana, ze twoje cytaty Trojcy w pipe wkladam.
> Jestes zasciankowym buddysta: -) i tego nie mozesz zniesc. Rydzyk by sie w
> tobie mogl przejzec jak w lustrze.
:)
Ty mnie tymi wszystkimi porownaniami i insynlacjami probujesz obrazic, chybab
naprawde glupi jestes, albo niedorzniety hostyja.
> Powtarzam:
> W buddyzmie sa modlitwy.
Lzesz katolu, w budyzmie nie ma modlitwy, bo nie ma stworcy, ani zadnej
pirdolonej Trojchujcy ktora odkryles klamco.
> Jest wiara, choc nie zawsze tak nazywana i nie we wszystkich szkolach.
Lzesz.
> Jest pewna czesc osobowosci, ktora sie odradza. wedlug tejze filozofii,
> psychologii... czy jak tam chcesz to nazwac.
Nie ma duszy. Zapamietaj! Swiadomosc(umysl) jest wspolny i tym rzeczyaiscie
mozna sie bawic.
> Buddyzm jest tez religia misjonujaca.
Lzesz. Do nauczyciela buddyjskiego musisz sie pofatygowac sam i mozesz uslyszec
wypierdalaj!
> Sa przykazania.
Lzesz, _wskazania_ a nie przykazania i sa _otwarte_.
> Sa rozne szkoly, sekty o roznych pogladach.
Lzesz, dharma (nauka buddyjska) jest jedna. Sa rozne tradycje przekazu, jak
rozne sa charektry nie ma podzialow.
> Sa mnisi.
I mniszki, owszem. Niektrzy maja dzieci, zony/mezow maja rodziny, co w tym
dziwnego?
> Jest jalmuzna
Jest
> Jest spowiedz. (np. w therawadzie)
Lzesz, moze jeszcze przed bozia?
> Jest czytanie ksiag. (Sutr)
jak w szkole.
> Sa msze (pudze)
Lzesz. Mszy nie ma. Buddysci w Stworce nie wierza. Pudza to nie msza.
> Jest hierarchia wsrod mnichow
W puszce, wojsku tez.
> ... i wiele innych.
I z tego ma wynikac, ze wierzymy, a w szcegolnosci w dusze, Stworce, zbawienie,
Trojce itp papieskie brednie i podzielimy los dobrych lub zlych katolikow.
wiesz, wal sie na ryj i nie wciskaj swojego kitu misjonarzu.
> Rozumiem tez ze twoj buddyzm i twoich funfli jest inny, ze ty nie
> misjonujesz, ze nie wierzysz w dusze, wogle w nic nie wierzysz i ze sie nie
> modlisz....
Zgadles, tak czynia wszyscy znani mi buddysci.
> Moze twoje myslenie wynika z tad, ze przeczytales gdzies ze jestes
> wszechswiatem... no i z tad wyciagnales wniosek, ze wszyscy mysla jak ty...
> a tu ja -- KATZU!!!!!
Pierdol sie hostyja katolski glupku, nie czytam zadnych glupot jak ty.
> Bedziesz musial doznawac frustracji. Pamietaj jednak, ze zawsze mozesz
> uwazac inaczej i pisac o tym. Inni sami rostrzygna.
Won papieski piesku.
> > Lzesz kurwo na temat buddyzmu i probujesz robic z niego odmiane swojej
> > skurwysynskiej religi, a to jest skurwysynstwo nie do wybaczenia.
> > Nikt nie lubi gdy mu cos wmawiac.
> Zle mnie zrozumiales, nie jest moim celem zmiana twoich pogladow.
Czytaj co napisalem, nie masz prawa udawac buddysty katolski misjonarzu i
wmawiac jako buddyzm swoich skurwionych vaticanskich przekonan.
> > To dokladnie tak jakbys wmawial ateiscie ze wierzy i ma dusz, jak on ci
> mowi,
> > ze nie wierzy i nie ma duszy.
> Przypisujesz mi swoje intencje. Ja prezentuje. Wmowic i zastraszyc to ty
> probujesz.
Lzesz qrwa, lzesz!
Ja nie mowe, ze katole nie wierza w Bozie, dusze, trojce, zbawienie, laske,
nie
modla sie itd. Nie klamie, ze tego nie robia i nie nazywam ich buddystami.
Ty te wszystkie bzdury swoich papiezy wmawiasz buddystom i sugerujesz, ze
mozna
byc buddysto i wierzyc jak katol. Dlatego jestes dla mnie zwykla kurwa.
Won czarci synu.
> Przyznam, ze przeszedl mnie dreszczyk emocji gdy odpakowywalem twoj post.
Teraz juz bedzie tak zawsze, dopuki powietrza nie wypuscisz po raz ostatni.
albo nie zabijesz
> > Ja ci zarzucam, ze klamiesz na temat moich przekonan.
> Nie mowie nic o twoich przekonaniach! Mowie o swoich.
WLASNIE O TO CHODZI!!! MOWISZ O SWOICH PRZEKONANIACH, A WLASCIWIE O
PRZEKONANIACH SWOICH PAPIEZY I NAZYWASZ TO BUDDYZMEM. - skurwysynstwo
najwieksze z mozliwych.
WON CZARCI SYNU.
A jak chcesz mowic o swojej wierze to mow _KATOLICY_ wierza w to i tamto, a
nie
buddysci, bo jestes katolikiem. Wtedy nie bedziesz nikogo denerwowal i nie
bedziesz musial przepraszac.
> W tym momencie przeszla mi zlosc do ciebie.
> Szanuje twoje poglady i nie chce ich zmieniac.
Wystarczy jak przestaniesz klamac na temat moich pogladow, bo buddyzm, to nie
chrzescijanstwo i nie ma w buddyzmie miejsca dla wiary w Boga. Bogi won!
> Wiem ze moi wspolbracia z KRK
> dopuszczali sie wielu okrucienstw, wiem ze wielu nadal uzywa wysublimowanego
> terroru religijnego. Wydaje mi sie ze musiales pasc ofiara ich przemocy na
> tle religijnym (ja tez) - biorac pod uwage sile agresji jaka przejawiasz do
> kogos kto nazwie sie Katolikiem. Przepraszam cie w imieniu KRK, i prosze cie
> bys nie dal zniszczyc swojego serca nienawiscia przez tych ludzi.
Jak w imieniu Krk to przekaz Karolowi, i reszcie Krk, ze i tak tymi
przeprosinami dupy nie uratuje i tak prosto sie nie wywinie. O moje serducho
sie nie martw, ciagle wspolczujace.
> Dlaczego buddysci ze Srilanki spalili sie jak Papiez nazwal Buddyzm systemem
> ateistycznym?
> Nie mysl tylko ze to pytanie retoryczne.
Zapytaj ich o to. Ja ci powiem, ze twoj papiez podobnie jak ty, wpierdala sie
ze swoja religia tam gdzie go nie chca. To nie jedyne ofiary ktore obaj macie
na sumieniu, wiesz to.
To byl protest przeciwko temu skurwysynskiemu misjonarstwu katolickiemu z
Vaticana. Moi przyjaciele ze Sri Lanki powiedzieli temu kutasowi w bieli won i
ja tez ci mowie won od kilku dni, czy musze sie spalic zeby katolik zrozumial
to?
> > Won katolu, buddyzm nie potrzebuje misjonarzy, zwlaszcza katolskich
> klamcow.
> > Nie masz prawa bedac katolikiem, autorytarnie pisac o buddyzmie i wmawiac
> swoje
> > religijne brednie i nauki papiezy jako buddyjski poglad.
> Ta lista jest po to by prezentowac rozne poglady, nawet te, ktore ci sie nie
> podobaja.
Qrwa! czy ty zrozumiesz, ze nie mozesz chorych pogladow papiezy nazywac
buddyzmem?
> Czy ty masz autoryzacje by wypowiadac sie o Katolicyzmie?
Dlatego ja nie mowie, ze katole nie wierza w Maryje wieczna dziewice i nie
udaje katola, rozumiesz czy jestes idiota?
> (Podejzewam, ze Buddyjskiej nie masz.)
Owszem mam, jestem buddysta, ale ja nie misjonuje i nie mam zamiaru tego robic.
Wpienia mnie, jak jakis katol kaleczy buddyzm papieskimi bredniami.
> Oto moja dusza, wlasnie teraz- w tej chwili ja czytasz. Zmienia sie z
> literami? To ta sama dusza, czy inna?
> A teraz ty mi pokaz swoj brak duszy.
Nie pierdol, jezeli to jest twoja dusza, to wlasnie wpierdolilem ja do
kalamarza, znaczy do katolskiego piekla na wieki wiekow.
> Ten jad, ktory sie wylal na twoja klawiature to forma czy pustka? ... i tak
> masz 100 kijow.
> hihaho :-)
Nie pierdol, bo gadasz jak by cie ktos obil, to zwykly belkot.
> ps - na deser. Czy wiesz ze Roshi Kwong potwierdzil oswiecenie sw.
Benedykta?
To tylko glupi chuj, brandzlujacy sie nad tabernakulum. Nie rozsmieszaj mnie bo
mam zajady.
> Pamietaj o telefonie na pogotowie - w razie jakby cie krew zalala - 998 albo
> 999.
Ochujales - 666
> pa
pa, znaczy idz czarci synu brandzlowac sie nad tabernakulum.
I bez urazy.
Frog
"Salute, o Satana o ribellione
O forza vindice de la ragione!" ("L'INNO A SATANA", Giosue Carducci)
|