Replies: 0 Views: 0
|
/Bogdan Motyl/
W roku 1927 abp Teodorowicz zachwycajac sie przywodca faszystowskich Wloch,
pisal: "Jest to czlowiek opatrznosciowy nie tylko dla swej ojczyzny, ale i
dla obecnego powojennego swiata... Jego szlachetna i czysta ambicja jest
narod swoj wielkim uczynic, mowiac slowami poety, chcialby on nim caly swiat
zadziwic."
W 1936 roku, "Przeglad Powszechny" piorem jezuity Pawelskiego, zauwaza:
"Jest u nas wiele sympatii dla faszyzmu z powodu imponujacej dynamiki narodu
wloskiego w okresie rzadow Mussoliniego." W paxdziernikowym "Przegladzie..."
z roku 1936: "Niemcy w zlamaniu bolszewizmu odegrac moga wielka role, -
pisal jezuita Rostworowski - ze do tej roli wyraxnie sie gotuja, to zdaje
sie watpliwosci nie ulegac." "Namietne manifesty kanclerza Hitlera, -
zachwycal sie jezuita Kosibowicz - plomienne wystepy jego podkomendnych,
Goebbelsa czy Rosenberga, wspolny chor niemieckiej prasy, tworza w swiecie
przekonanie, iz krystalizacyjna os antykomunistycznego frontu biegnie dzis
przede wszystkim przez Berlin". Tenze "Przeglad Powszechny" w grudniowym
numerze pieje ku chwale faszyzmu: "W istocie rzeczy tak zwany faszyzm jest
tym zabiegiem leczniczym, ktory narody, wiedzione instynktem
samozachowawczym, zastosuja przeciwko zarazie komunizmu."
Ks. prof. Pastuszka, czlonek Opus Dei, jeszcze w roku 1939 nie dostrzegal
chyba nadchodzacej tragedii Europy. W "Ateneum Kaplanskim" [_4_], Pastuszka
apoteozuje hitlerowski faszyzm: "Dzisiejsza III Rzesza reprezentuje nie
tylko okreslony ustroj polityczny. Ona podjela tytaniczna probe realizacji
wielkich idei, ktore maja przyniesc odrodzenie ludzkosci. Przeciwstawiajac
sie miedzynarodowemu komunizmowi, umocnily swa pozycje polityczna. Zajmujac
postawe antykomunistyczna, narodowy socjalizm niemiecki przyczynil sie do
powstrzymania niebezpieczenstwa bolszewizmu dla Europy. Pod tym wzgledem
zasluzyl sie calej ludzkosci." Istotnie, "narodowy socjalizm niemiecki"
zasluzyl sie ludzkosci..
Pius XII byl poinformowany przez Hitlera o terminie napasci na Polske. Co
prawda ostatecznym celem ekspansji niemieckiej byl ZSRR, ale wpierw nalezalo
powalic Polske. Kler nie zajal jednoznacznej postawy wobec zaistnialej
sytuacji we wrzesniu 1939r. Skala zachowan rzymskiego duchowienstwa wahala
sie miedzy udzialem w walce z okupantem, az do jawnego wyslugiwania sie
hitlerowcom, nie wylaczajac zdrady. Pozytywnych zachowan mozna sie dopatrzyc
w wiekszosci u kleru nizszego szczebla.
Jeszcze bohaterska Warszawa bronila sie, a juz 13 wrzesnia 1939 r., biskup
slaski, Stanislaw Adamski, wydaje do swoich parafian odezwe w jezyku
niemieckim: "Mili chrzescijanie! Wspolpracujcie uczciwie z wladzami
niemieckimi. Dopilnujcie jak dobrzy chrzescijanie i obywatele wszystkich
ustaw i rozporzadzen niemieckich wladz wojskowych i cywilnych. Zajmijcie sie
spokojnie wasza praca domowa. Ufajcie bezwzglednie organom mianowanym w
waszej gminie przez wladze niemieckie." Aby Niemcy docenili jego gorliwosc,
Adamski znosi liturgie, kazania oraz spiewy w jezyku polskim, i nawoluje do
podpisywania volkslisty.
Podobna postawe przyjal biskup ordynariusz kielecki, Czeslaw Kaczmarek.
"Wzywam was, - nawolywal wiernych - abyscie okazali sie posluszni wzgledem
wladz administracyjnych we wszystkim, co sie nie sprzeciwia sumieniu
katolickiemu." W liscie z maja 1940 r. ostrzegal: "W spoleczenstwie musi byc
lad i porzadek. Nie wolno nam naklaniac ucha na podszepty podejrzanych
ludzi, gdyby usilowali wciagnac spoleczenstwo nasze, zwlaszcza mlodziez, do
nieobliczalnej konspiracyjnej akcji." Niedlugo po ogloszeniu tych
"patriotycznych" listow, biskupi Kaczmarek, Lorek i Kubina, zlozyli wizyte
na Wawelu, Hansowi Frankowi. Za swoje "zaslugi" dla hitlerowcow, Kaczmarek
byl sadzony po wojnie i skazany na kilkuletnia kare wiezienia. W roku 1953
zeznal przed Sadem wojskowym: "..moje listy pasterskie, te z konca 1939 r.,
i nastepne (..) wzywaly do pracy fizycznej, do uleglosci wzgledem zarzadzen
wladz okupacyjnych. Wskazania te niewatpliwie pomagaly Niemcom." Z jego
dalszych wyjasnien wynika, ze postepowal zgodnie z zaleceniami Stolicy
Apostolskiej.
Sandomierski biskup, Jan Lorek nie tylko nawolywal do posluszenstwa wobec
okupanta, ale apelowal do wiernych, aby zglaszali sie na roboty do Rzeszy.
Siedlecki hierarcha, bp Sokolowski zawieszal w czynnosciach kaplanskich tych
ksiezy, ktorzy w jego ocenie malo z siebie dawali w sluzbie okupantowi.
Ksiadz Kruszynski, administrator diecezji lubelskiej, oglosil w "Nowym
Glosie Lubelskim" (28 lutego 1943) tekst, wzywajac do walki ze Zwiazkiem
Radzieckim. Dla niego motywacja bylo "stanowisko Stolicy Apostolskiej" oraz
encyklika Piusa XI "O walce przeciwko komunizmowi".
Jak instrumentalnie traktowal papiez Pius XII poslannictwo Kosciola swiadczy
o tym wypowiedx Hitlera do najblizszych wspolpracownikow z paxdziernika
1940r.: "Polakom nie bedzie wolno podniesc sie na wyzszy poziom, poniewaz
staliby sie natychmiast komunistami. Dlatego jest rzecza zupelnie wlasciwa,
azeby Polska zachowala swoj katolicyzm. Ksieza powinni trzymac Polakow w
glupocie i ciemnocie, co zupelnie odpowiada naszym interesom". Przyszlosc
pokazala, ze Hitler nie mylil sie..
30 wrzesnia 1939 Pius XII przyjal na audiencji przedstawicieli polonii
wloskiej, proszacych chociaz o moralne wsparcie Polski. Papiez odpowiedzial
im w jezyku niemieckim: "Nie mowie wam, zebyscie osuszyli lzy. Polska nie
chce umierac. I tak jak kwiaty waszej ziemi, ktore oczekuja pod gruba
warstwa sniegu delikatnego powiewu wiosennego, tak samo wy powinniscie
czekac godziny niebieskiego pocieszenia." Az tyle mial do powiedzenia
polskiej delegacji Pius XII.
Tuz przed marszem na Wschod, general jezuitow, Ledochowski Wlodzimierz,
hrabia (1866-1942) [_5_] prowadzil rozmowy o wspolpracy zakonu jezuitow z
hitlerowskim wywiadem, ktore sluzyly przygotowaniom do wojny przeciwko ZSRR.
O tym "czarnym papiezu" pisal wysoki oficer gestapo, Wilhelm Hoettl (Walter
Hagen): "Juz w roku 1940 grupa uczestnikow niemieckiego wywiadu podjela
pierwsza probe, majaca na celu sklonienie Watykanu do posrednictwa pomiedzy
Niemcami a mocarstwami zachodnimi.. Pelnym zrozumienia rzecznikiem tych
planow byl general zakonu jezuitow, hrabia Wlodzimierz Halka von
Ledochowski."
Prymas Polski, kardynal August Hlond (1881-1948) byl jednym z pierwszych,
ktorzy uciekli z kraju po napasci Hitlera [_6_]. 14 wrzesnia 1939
przekroczyl granice polsko-rumunska, a nastepnie po trzech dniach wyjechal
do Rzymu. Jego dezercje usprawiedliwia sie rzekomym zamiarem przedstawienia
Piusowi XII tragedii ludnosci polskiej. Papiez nie byl jednak zadowolony z
wyjazdu Hlonda. Pplk Marian Romejko, polski attache wojskowy przy Kwirynale,
nie kryjac zdziwienia zachowaniem Hlonda, pisal w swoich wspomnieniach:.
"Zazwyczaj, w najgorszych nawet sytuacjach wojennych, duszpasterze i lekarze
pozostawali przy chorych na duchu i ciele..." W czerwcu 1940 r. przybyl do
Lourdes. W lutym roku 1944 aresztowany przez gestapo zostal wywieziony do
Paryza. Hitlerowcy proponowali mu wspolprace, ktora rzekomo odrzucil. Ale w
Paryzu zachowanie Hlonda bylo odbierane dwuznacznie. Prasa francuska
ujawnila fakty swiadczace o jego kontaktach z gestapo. [_7_] Mial otrzymywac
spore subwencje za posrednictwem ksiedza Filipiaka, wyplacane przez
gruppenführera SS, Fischera.
Jego przywiazanie do Watykanu oraz Niemcow sa niekwestionowane. Dowodem tego
moze byc pewien epizod. Otoz jesienia roku 1927 Hlond przyjechal do Rzymu po
kardynalski kapelusz, ktory mial otrzymac za wierna sluzbe Watykanowi,
kosztem interesow Polski. W czasie sniadania, ktore na jego czesc wydal
pralat Janasik, rektor polskiego Kosciola w Rzymie, prymas Hlond opowiadal
wesole historyjki ze swojej przeszlosci. W pewnym momencie jego kapelan,
ksiadz Modzelewski spytal: "Eminencjo, kiedy to bylo: czy jak Eminencja byl
Niemcem, czy juz Polakiem?" Prymas nie speszony pytaniem, odpowiedzial z
usmiechem: "Juz wtedy bylem Polakiem." Adwokat Roty Rzymskiej Jozef
Szelchauz wspominal: "Jezeli chodzi o teren Rzymu, to Wlosi uwazali Hlonda
za Wlocha, Niemcy i Austriacy uwazali go za Niemca, a w Polsce niektorzy
uwazali go za Polaka. De facto byl on czystej krwi watykanczykiem i sluzyl
tylko Watykanowi."
Juz po napasci na Polske, wyzsza hierarchia Kosciola katolickiego stala sie
obiektem atakow i krytyki ze strony m.in. polonii amerykanskiej. Hlond w
jednym z pism "okolicznosciowych" z 21 listopada 1939r., odpieral
"oskarzenia ukute za oceanem", jakoby Kosciol katolicki zawinil wrzesniowa
tragedie ojczyzny. Kard. Augustowi Hlondowi rzucano w twarz oskarzenia o
holdowanie hitleryzmowi oraz kolaboracje z okupantem. Ale bodaj
najpowazniejszym, byl zarzut, ze hojne dary chicagowskich Polakow w postaci
zlota, pieniedzy i kosztownosci zlozone na rece Kosciola tuz przed wybuchem
wojny, zostaly "przeszachrowane" do Niemiec. Hlond zapewnial, ze wszystkie
dary osobiscie przekazal do warszawskiej centrali Funduszu Obrony
Narodowej..
Poparcie Piusa XII dla hitlerowskiej napasci na Polske znalazlo swoj wyraz w
encyklice z 20 paxdziernika 1939 r. Papiez uznal, ja za "walke interesow o
sprawiedliwy podzial bogactw, ktorymi Bog obdarzyl ludzkosc."
Kiedy Watykan konstruowal plany zawarcia pokoju miedzy Niemcami i Anglikami,
pelnomocnik Piusa XII, jezuita o. Leiber przygotowal dokument, w ktorym
zawarto warunki porozumienia. Punkt piaty przewidywal: "Nie wchodzi rowniez
w rachube zmiana granic zachodnich Niemiec, natomiast granica
niemiecko-polska musi w zasadzie odpowiadac niemieckiej granicy wschodniej z
... wiecej »
|
|