"atma" napisal w wiadomosci
[...]
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> wersja chyba to ostateczna,
chociaz mysle sobie
> ze moglbym moze calkiem inaczej.
> os swiata (axis mundi)
> od deszczu - bez tchu - boso posrod kropel
> moje dlonie czytaly twoje slady brajlem
> - w koronkowej firance - zapomniane slowo
> dotykalem drzewa zycia - szyby wiatr obmywal
> niebo plakalo nad wschodem slonca
> zieleniac ogrod - intensywniej niz zwykle
> uzyczalo dziecku swoich podwojow drzewo
> ktore stalo sie brama w konarach ukryta
> - bocianim gniazdem - lupina desek
> widok czterech stron - serce w zachwycie
> zegar stary tykaniem odmierzal pory obiadu
> - czas pozywienia - dla watlego ciala
> w czystej krainie - stupy piaskowe
> usypywalem kreslac mandale
> - teczowka kreslila ruch slonca - ksiezyca
> czlowiek wpisany w kolo - kwiaty i owoce
> ludzie - wokol ogniska - to wszystko
> - jest i bedzie - co bylo
[Moze sie komus przyda.]
To moze byc drzewo, drabina, gora, fallus czy kolumna w swiatyni, srodkowa
zerdx
w namiocie, otwor dymny, slup w srodku wioski. Niebo to przeciez wielki namiot
i
trzeba go czyms podeprzec, zeby nam na glowach nie wyladowalo. Axis mundi,
czyli
slup srodkowy, laczy ze soba trzy swiaty: podziemny, naziemny i niebianski
stojac zawsze w centrum swiata. Zapyta ktos: ile tych centrow w koncu jest,
skoro kazdy dom czlowieka religijnego lezy przy axis mundi? Tak nie doliczymy
sie. Musimy wiedziec, ze czaso-przestrzen sakralna ma niewiele wspolnego z
czasem i przestrzenia swiecka, a wiec i prawa geometrii wszelakiej dzialaja tu
nieco inaczej. Kazdy moze miec swoj axis mundi, ktory jednoczesnie jest
Tym_uniwersalnym axis mundi. Ech, fajnie byc szefem pala, od ktorego zaleza
losy
calej ludzkosci. Bynajmniej. Bowiem kazda przestrzen wokol nas (wnetrze domu,
wioska, nasza ziemia) to imago mundi - przestrzen stworzona zgodnie z
przepisami
boskimi (ludzie powtarzaja tu gesty, ktore czynili bogowie stwarzajac swiat).
Nalezy wiec dbac o nasze axis mundi, by nie doprowadzic do konca swiata -
naszego, prywatnego swiata, a co za tym idzie - calego swiata. Spencer i
Gillen
podaja przyklad plemienia Aczilpow, ktorym zlamal sie slup srodkowy. Cale
plemie
ponoc smiertelnie sie przerazilo "czlonkowie plemienia przez jakis czas
bladzili
w kolko, w koncu usiedli na ziemi, by umrzec" [przyklad podaje za M. Eliade,
Sacrum i profanum, Warszawa 1996, s. 26].
--------------------
Pozwolilem sobie wykroic z wiersza:
"czlowiek wpisany w kolo - [...]
ludzie - wokol ogniska - to wszystko
- jest i bedzie - co bylo"
i w pelni zgodzic sie z Autorem.
Pozdrawiam, Telik.
|